Już tylko 62...
I chyba nie trzeba wyjaśniać z kim. Tylko 62 punkty dzielą Justynę Kowalczyk od Marit Bjoergen w klasyfikacji Pucharu Świata po dwóch wspaniałych zwycięstwach Polki w estońskiej Otepaa. W sobotę wyprzedziła rywalkę o 0,1 sek. w sprincie, w niedziele w biegu na 10 km technika klasyczną, aż o 21,9 sek! To już piąte zwycięstwo naszej biegaczki w zimowej stolicy Estonii.

Odrobiła 40 pkt. i –przyjmuję zakład – jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidywalnego, wyjątkowy pech - zdobędzie po raz czwarty Puchar Świata i dokona to czego przed nią żadna z biegaczek. Jest w niesamowitym gazie.
Weekend dla polskiego sportu znakomity. Dwa zwycięstwa Kowalczyk, jedno Kamila Stocha w Pucharze Świata w Zakopanem, dobre gry Agnieszki Radwańskiej w Australia Open, jest już w ćwierćfinale, ale przed nią schody - Wiktoria Azarenka, piłkarzy ręcznych w mistrzostwach Europy nad Danią 27:26 dzięki niesamowitej grze bramkarza Marcina Wicharego w ostatnich minutach i remis ze Szwecją 29:29 w sytuacji, gdy do przerwy przegrywali 9:20 czyli aż jedenastoma bramkami!!! To zakrawa na cud. W takiej rangi imprezie wydarzenie bez precedensu. Szwedzi schodzili z boiska łapiąc się za głowę jak to mogło się stać. Tylko się cieszyć takiego dorobku.
Ale jest o co się martwić i to poważnie .Dobitnie o tym świadczą wyniki w pierwszych Zimowych Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich rozegranych w Innsbrucku w dniach 13-22 stycznia, w których startowało prawie 1000 młodych sportowców w wielu 14 – 18 lat z 73 krajów w tym 19 z Polski. Rywalizowali w 15 dyscyplinach, w większości tych samych co seniorzy. Ale były i inne. MKOl. stawia np. na zespoły mieszane np. w skokach: dziewczyna + dwóch chłopców, sztafecie biatlonistów i biegaczy: dwie dziewczyny i dwóch chłopców.
Więcej o Zimowych Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w Innsbrucku w artykule
"Przesławne lanie".
ANDRZEJ MARTYNKIN
Fot. ALESSANDRO GAROFALO REUTERS