Ślub katolicki nie tylko dla katolików
Podczas gdy jedno z małżonków udaje się do synagogi, drugie wybiera się na niedzielne nabożeństwo do pobliskiego kościoła. W innym domu ojciec pilnie studiuje Koran, a matka zaczytuje się w Piśmie Świętym. Dostęp do Internetu i łatwość podróżowania sprawiają, że stosunkowo nietrudne staje się zawieranie międzykulturowych przyjaźni i związków. Pytanie jednak, czy równie łatwo jest w nich wytrwać?

Jak wynika z najnowszych badań, liczba małżeństw zawieranych przez ludzi o odmiennych przekonaniach religijnych stale rośnie. Ankieta przeprowadzona w Stanach Zjednoczonych pokazuje, że 21% amerykańskich katolików, 40% muzułmanów i aż połowa Żydów poślubia osobę innego wyznania.
Po stuleciach walk na tle religijnym, taki obrót spraw dla jednych staje się dowodem zwycięstwa nad nietolerancją, dla innych – główną przyczyną małżeńskich konfliktów.
W Kościele katolickim małżeństwo rozumiane jest jako przymierze, przez które kobieta i mężczyzna tworzą wspólnotę całego życia, a zasadniczymi elementami tego przymierza stają się jedność i nierozerwalność.
Małżonkowie, przyjmując się wzajemnie jako dar, tworzą wewnętrzną wspólnotę życia i miłości, ukierunkowaną ku zrodzeniu i wychowaniu potomstwa, a małżeństwo ludzi ochrzczonych podniesione jest do rangi sakramentu.
Kościół nie mówi „nie”
Według Kodeksu Prawa Kanonicznego, małżeństwo mogą zawrzeć wszyscy ci, którym prawo tego nie zabrania. Jednocześnie ten sam Kodeks wymienia kilkanaście przyczyn (przeszkód), które mogą decydować o nieważności małżeństwa.
Jedną z nich jest, szeroko opisana, tzw. przeszkoda różnej religii. Dotyczy ona małżeństw zawieranych przez dwie osoby ochrzczone, spośród których tylko jedna przyjęła chrzest w Kościele katolickim. Małżeństwem mieszanym w tym wypadku będzie określany również związek katolika z osobą nieochrzczoną.
Procedura postępowania w takich przypadkach jest wielce skomplikowana i wynika z niechęci Kościoła katolickiego do zawierania tego typu związków. Jednak Kościół nie mówi definitywnie „nie”. Narzeczeni, zainteresowani zawarciem małżeństwa katolickiego muszą spełnić dwie przesłanki.
Po pierwsze, strona katolicka powinna złożyć oświadczenie, w którym zobowiąże się ochrzcić dzieci i wychować je w Kościele katolickim, a także wyrazić gotowość do odsunięcia od siebie niebezpieczeństwa utraty wiary. Poinformowana o tym strona niekatolicka powinna przysiąść, że nie będzie przeszkadzała współmałżonkowi w wypełnianiu praktyk religijnych i pozostawi mu wolną rękę w kwestii wychowania dzieci.
Po drugie, niezbędne okazuje się odpowiednie zezwolenie (dyspensa) na zawarcie takiego związku. Jest ono udzielane przez biskupa właściwego dla miejsca zamieszkania strony katolickiej.
„I że cię nie opuszczę…”
Forma zawierania małżeństw mieszanych nie różni się zasadniczo od tych zawieranych między katolikami, a zatem marzenie panny młodej o długiej białej sukni i kościele pełnym jasnoróżowych kwiatów ma szansę spełnienia. Wyjątek stanowi jedynie małżeństwo pomiędzy katolikiem a niekatolikiem obrządku wschodniego.
Do ważności takiego związku niezbędny staje się wówczas udział odpowiedniego świętego szafarza. Tym samym przyszli małżonkowie mogą złożyć przysięgę zarówno przed duchownym katolickim w kościele, jaki i duchownym prawosławnym w cerkwi i to podczas Mszy świętej.
W przypadkach, gdy zawarcie małżeństwa w formie kanonicznej okazuje się moralnie niemożliwe, Ordynariusz może udzielić dyspensy od tej formy. Wtedy niejako kanonizuje tę publiczną formę zawarcia małżeństwa, którą wybiorą narzeczeni.
Gdy katoliczka poślubia muzułmanina
- Małżeństwa zawierane pomiędzy wyznawcami różnych religii rozpadają się częściej od innych - twierdzi sekretarz konferencji generalnej Episkopatu Włoch, biskup Mariano Crociata. Według Włocha problemy te wynikają w szczególności z różnic kulturowych, jakie oddzielają współmałżonków.
- Z badań przeprowadzonych przez włoski Episkopat wynika, że małżonkowie, których dzieli religia w chwili, gdy mija początkowa fascynacja, zaczynają powracać do swych społecznych, kulturowych i religijnych korzeni – ostrzega bp Crociata.
Według włoskiego hierarchy z tego właśnie powodu przedstawiciele Kościoła powinni „z wielką ostrożnością” rozpatrywać składane przez katolików wnioski o zgodę na małżeństwo z osobą wyznającą islam.
Ks. Piotr Gajda zauważa, że: między rozumieniem małżeństwa przez katolików i przez wyznawców islamu zachodzą tak bardzo duże różnice, że komunia małżeńska między nimi jest prawie niemożliwa”. Bierze się to z tego, że prawo mahometańskie nie uznaje nierozerwalności małżeństwa i zezwala na poligamię. Obawa Kościoła dotyczy także kwestii wychowania dzieci. W islamie odpowiedzialny za to staje się ojciec. Tym samym matka-katoliczka nie mogłaby dochować obietnicy wychowania dzieci w duchu katolickim, do czego zobowiązuje się przed zawarciem małżeństwa w obrządku katolickim.
Wątpliwości Kościoła odnośnie do sensu zawierania małżeństw mieszanych nieczęsto prowadzą do zerwania znajomości katolicko-muzułmańskich. Okazuje się, że coraz więcej kobiet, które są w związku z wyznawcami islamu, przychylnie patrzy na kwestię zmiany religii i niezawsze ma to związek z naciskiem ze strony męża:
- Jestem żoną muzułmanina od pół roku i naprawdę nie ma różnicy czy kobieta przejdzie na islam przed czy po ślubie. Ważne jest to żeby to ona tego chciała. Nie należy zmieniać religii jedynie dla męża, bo to nie zostanie zaakceptowane przez Allaha – instruuje internautka.
Publiczna dyskusja
Kwestia zawierania małżeństw mieszanych budzi wiele kontrowersji i to nie tylko wśród hierarchów kościelnych. Wśród najczęstszych wątpliwości dotyczących sensu i przyszłości tego typu związków pojawia się pytanie o szanse na przeistoczenie się relacji pozbawionych wspólnoty kulturowej w udany związek.
Podczas konferencji zorganizowanej na Uniwersytecie Warszawskim starano się udzielić odpowiedzi na pytanie: „Czy katolik może wiązać się z osobą niewierzącą?”. Na spotkaniu poruszono temat związków, w których dwie strony reprezentują odmienne strony religijno-światopoglądowe.
- Związek katolika z osobą niewierzącą, zakładając, że zostanie niewierząca, to później dramaty w rodzinie, niezrozumienie i poważne problemy z wychowaniem dzieci. I jakim przeżyciem jest dla małżonka niewierzącego ślub kościelny? – pyta Paulina, uczestniczka konferencji.
Należy jednak zaznaczyć, że w 2007 roku wśród najczęstszych przyczyn rozwodów w Polsce różnice światopoglądowe stanowiły jedynie 0,4% spośród wszystkich 66 tys. rozstań.
MAGDALENA PRUSZKIEWICZ