Góry zawsze są niebezpieczne, jak i zawsze są piękne. Latem i zima, wiosną i jesienią. Trudno powiedzieć, kiedy piękniejsze. Oto próbka tego, co można zobaczyć idąc na Szpiglasową Przełęcz przechodząc przez najrozleglejszą dolinę tatrzańską w polskich Tatrach – Dolina Pięciu Stawów. Zimą wygląda ona jak olbrzymi lodowiec, swoją niewiarygodną surowością przypominając bardziej okolice arktyczne. Biorąc pod uwagę, że Tatry stanowią w całości skrawek o długości ok. 29 km i szerokości ok. 11stanowi on niewielki obszar o tak skrajnych warunkach klimatycznych. Oto fotoreportaż ANDRZEJA HELDWEINA, ukazujący drogę od świtu do zachodu w tej dolinie od pierwszych promieni słońca do ostatniego jego blasku.
Tekst i zdjęcia: ANDRZEJ HELDWEIN